Sporo o mojej filozofii tworzenia gier mówi odcinek podcastu ze mną w roli głównej (na samym dole postu). Dla tych, którzy nie chcą / nie mają czasu tego słuchać, podsumowanie tego jak SAM widzę siebie jako autora gier planszowych. -] Nie jestem ani eurograczem, ani ameritrashowcem. Grywam w jedne i drugie, ale moje ulubione tytuły nie należą do jednego z tych gatunków. Uważam zresztą, że nasze hobby potrzebuje jeszcze trzeciej, dużej kategorii, aby nie określać wszystkiego mianem euro, albo ameri. -] Lubię gry tak do max 3.0 ciężkości na BGG. Wszystko co jest powyżej zwykle ma w mojej ocenie za dużo zasad. Kiedy kolega wykłada na stół kobyły o ciężkości 4.0 na BGG, to zwykle zamiast skupiać się na grze i optymalizacji, walczę z tym, aby spamiętać i nie popełnić błędu. Walcząc z liczbą zasad nie potrafię się zwykle w pełni skupić na tym co robią inni. Ciężkie gry mają swoich fanów i ja im tego nie chcę odbierać. Ja nie jestem ich odbiorcą (tak jak gracze, którzy lubią ciężkie tyt...